Hospicjum to też życie!

Co to hospicjum?
Jest to instytucja opieki paliatywnej, czyli poprawiającej jakość życia pacjentów w obliczu śmiertelnych chorób oraz ich rodzin.  Funkcjonuje w ramach systemu opieki zdrowotnej

Współczesny model opieki hospicyjnej stworzyła Cicely Saunders – angielka, która w 1967 roku otworzyła w Londynie specjalistyczny ośrodek opieki nad chorymi umierającymi – Hospicjum Świętego Krzysztofa. Urodzona w 1918 roku Cicely pragnęła zostać pielęgniarką, jednak sprzeciw rodziców sprawił, że udało się jej zrealizować to marzenie dopiero w 1944 roku. Pracując jako pielęgniarka w londyńskim szpitalu Świętego Łazarza opiekowała się nieuleczalnie chorym polskim lotnikiem - Dawidem Taśmą. Z rozmów, jakie z nim przeprowadziła, zrodziła się idea miejsca przeznaczonego dla ludzi umierających. Miejsca, w którym będą mogli, otoczeni opieką, wolni od bólu, uporządkować swoje sprawy oraz przygotować się do odejścia. Realizacja tej idei trwała 19 lat, w trakcie których Cicely Saunders ukończyła studia medyczne oraz odbyła praktykę lekarską w szpitalu Świętego Józefa, którego specjalizacją była opieka nad chorymi umierającymi.

Hospicjum Świętego Krzysztofa stało się modelem tego typu instytucji, znanym na całym świecie, obecnie prowadzącym także szeroką działalność edukacyjną.

Dr. Cicely Saunders odwiedziła kilka razy Polskę, a jej wizyta w 1978 roku przyczyniła się do powstania 3 lata później pierwszego w Polsce Hospicjum Świętego Łazarza w Krakowie prowadzonego przez stowarzyszenie Towarzystwo Przyjaciół Chorych.
 

Idea
Idea opieki hospicyjnej związana jest ze społecznym zjawiskiem przeżywania śmierci i procesu umierania. Przez wiele stuleci umieranie w obecności rodziny i bliskich było normą, ważnym elementem życia. Cmentarze mieściły się w centrach miast, w pobliżu kościołów, a świadomość i obecność śmierci była powszechna. Wiązało się to również z wielopokoleniowym modelem rodziny, w którym młodzi ludzie dorastali w obecności starszych, przeżywając wspólnie radosne i smutne chwile. Uwarunkowania ekonomiczne i społeczne spowodowały zaniknięcie wielu z tych elementów w nowoczesnych społeczeństwach zachodnich. Konsekwencją tego stał się między innymi strach przed śmiercią i uciekanie przed jej obecnością. Przyczyniało się do tego także usuwanie cmentarzy poza obręb miast czy instytucjonalizowanie obrzędów związanych ze śmiercią. Postęp medycyny zachęcał równocześnie do oddawania bliskich pod opiekę lekarzy. Ci z kolei niejednokrotnie traktują śmierć jako swoją porażkę, starając się ratować pacjenta za wszelką cenę. Dzieje się tak nawet w sytuacji, gdy dla chorego staje się jasne, że zbliża się do śmierci. Tak zwana uporczywa terapia ma miejsce szczególnie często w przypadku nieuleczalnie chorych dzieci. Równocześnie działania lekarzy odsuwają chorego, w tak ważnym momencie, od kontaktu z bliskimi. Współczesna medycyna w dużej mierze radzi sobie z problemem uśmierzania przewlekłego bólu, występującego w końcowych stadiach chorób nowotworowych oraz z innymi dolegliwościami stowarzyszonymi. Nie jest natomiast w stanie poradzić sobie z poczuciem osamotnienia czy smutkiem, potrzebą ułożenia relacji z tymi, których się opuszcza. Często to właśnie jest przyczyną największego bólu odczuwanego przez pacjenta.

Opieka hospicyjna, określana również mianem paliatywnej (od łacińskiego słowa „palium” oznaczającego płaszcz), oznacza aktywną i wszechstronną opiekę nad osobami cierpiącymi na postępujące, przewlekłe choroby o niekorzystnym rokowaniu. Pojęcie opieki paliatywnej i jej rozwój mają stosunkowo krótką historię. Według powstałego w 1990 roku raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) opieka hospicyjna jest to „aktywna, dotycząca wszystkich sfer życia opieka nad pacjentem cierpiącym na schorzenie niepoddające się leczeniu przyczynowemu”. Definicja ta wskazywać może również na pomoc chorym nieznajdującym się w stanie terminalnym, z potencjalną możliwością wyleczenia. W późniejszym czasie opieka paliatywna została przez WHO określona jako „podejście poprawiające jakość życia pacjentów w obliczu śmiertelnych chorób oraz ich rodzin”. Współczesna idea opieki hospicyjnej nie wyrasta z niedostatków medycyny czy systemu opieki zdrowotnej, ale współpracuje z nimi i korzysta z ich osiągnięć. Jej zadaniem nie jest przyspieszenie czy opóźnienie śmierci chorego. Jest ona nakierowana na utrzymanie najwyższej możliwej jakości życia pacjenta aż do końca.

Istnieją dwa zasadnicze rodzaje działania hospicjum jako instytucji:

Na podstawie http://pl.wikipedia.org/wiki/Hospicjum

Hospicjum to też życie?
Tak! Pacjent hospicjum: Kiedyś, przyznaje szczerze że na słowo hospicjum dostawałem łzy w oczach i zapierałem się rękoma i nogami żeby tam nie wylądować. Ale nie żałuję. Teraz, gdy dzwoni moja ulubiona pielęgniarka - Agnieszka (którą zwę Panadol) uśmiech pojawa się na mojej twarzy. Tylko szkoda trochę ze z Agą przyszło Przysło (lekarz Hospicjum, który opiekuje się m.in. mną), bo musimy konkurować o względy, który pierwszy do zastrzyku... A teraz tak poważnie to trafił mi się naprawdę niezły duecik. Oby tak dalej. Od czasu do czasu próbuje prześwietlić moje wnętrze pani psycholog. Przyznam szczerze, że to bardzo miłe. (więcej). Zdecydowanie jestem zdania, że to życie i do tego wszyscy robią co mogą by pacjentom i personelowi tam pracującemu było jak najbardziej to możliwe, radośnie. W Hospicjum, oczywiście mówię o miejscu, w którym ja jestem wolontariuszem, brak miejsca dla pesymistów i narzekających, brak miejsca i nawet takowi się nie pokazują. Spotkania wolontariuszy są uśmiechnięte i radosne, pełne wiary. Zaznaczam, że owa radość czy optymizm nie są wyrazem jakiejkolwiek znieczulicy, a wiary, że można pomóc drugiemu człowiekowi. Oczywiście są również momenty bardzo poważne i smutne, ale nie dominują, a przez to nie uniemożliwiają pracy w takim miejscu.

15.08.2006 r.

Linki (otwierają się w nowych oknach)

Strona główna
O mnie: Dziennik, CV, Życiorys, Artykuły, Wywiad, Rodzina, Pamiętnik, Drzeworytnia, Fundacja, Skomentuj!, Komentarze, Archiwum komentarzy.