Ostatnie Pożegnanie Heleny Nowickiej

Nasza kochana Mama i Babcia zmarła. Urodziła się w kochającej i szanującej się rodzinie Tyszkowskich w Łodzi. Wojna przerwała jaj młodość. Helena została wywieziona do Niemiec, gdzie pracowała w fabryce amunicji. Po wojnie ukończyła szkołę handlową w Łodzi i rozpoczęła pracę w "Próchniku" - zakładach odzieżowych, a później w pabianickiej "Odzieżówce". W pracy była osobą szanowaną i dobrym organizatorem.
Wyszła za mąż za wdowca z córką i wspólnie stworzyli nową rodzinę. Mama wniosła do niej wiele serdeczności, ciepła i miłości. Wychowała córkę i syna. Wychowywała także wnuków. To ona stworzyła prawdziwą rodzinę. Przeżyła z mężem Eugeniuszem blisko 50 lat. Dbała o utrzymywanie serdecznych kontaktów z dalszą rodziną, przyjaciółmi mimo choroby, która nie pozwoliła jej opuszczać domu od paru lat. Cieszyły ją odwiedziny i pomoc sąsiadów i znajomych. Wspomagała ubogich.
Była osobą sprawiedliwą. Do niej szliśmy po dobre słowo i odpowiedzi, jak postępować w życiu. Zawsze miała dla nas czas. W ostatnich latach mimo choroby była taka przyjacielska, a nas ciągle pocieszała. Zostanie w naszych sercach. Zmarła nagle. Zaskoczyła nas ta śmierć.
Mamo, Twoje radosne odbieranie życia pozostanie w nas na zawsze.
Rodzina

3 marca 2003 roku

Kliknij i powiększ Helena Nowicka - zdjęcie zrobione podczas II wojny światowej w obozie pracy w Niemczech.

Strona główna
O mnie:
Dziennik, CV, Życiorys, Artykuły, Wywiad, Rodzina, Pamiętnik, Drzeworytnia, Fundacja, Skomentuj!, Komentarze, Archiwum komentarzy.